Geoblog.pl    WiolkaandKris    Podróże    Wyspa Szczęśliwa- Gran Canaria    Palmitos Park
Zwiń mapę
2012
12
paź

Palmitos Park

 
Hiszpania
Hiszpania, Palmitos Park
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 3065 km
 
Dzisiaj czas na wycieczkę, nie wyobrażamy sobie naszego pobytu bez choć częściowego poznania wyspy. Tak więc dobrze zorganizowani budzimy się rano i zapakowani w spory zapas wody wyruszamy do PALMITOS PARK.
Trzeba wiedzieć,że park usytuowany jest w cudownym miejscu- to prawdziwy kanion a wysokość skalnych półek po obu stronach drogi dojazdowej oszałami wysokością, majestatem i pięknem.
Każdy kto przylatuje na wyspę powinien się tam wybrać, bo zaglądnie w głąb wyspy i zobaczy jej prawdziwe oblicze. Na tym terenie człowiek czuje się malutki i niezdarny, to prawdziwa skalna pustynia, gdzie królują tylko opuncje i sukulenty. Nie uraczysz tam kropli wody, koryta rzek od dawna są wyschnięte porośnięte przez różnego gatunku aloesy.Niech Was nie zwiodą zielone miejsca, one są nawodnione sztucznie przez doprowadzoną tam wodę. Gdzie niegdzie widać hiszpańskie osiedla, malutkie domy przyklejone do skał, odgrodzone sporym murem chronią plantacje bananowców, migdałów, cytrusów- jedynego zródła zycia.
Wszystko pokrywa gruba warstwa kurzu.
W środku tego zapomnianego przez Boga miejsca,człowiek stworzył prawdziwy " Ogród Eden"- Palmitos Park.
W parku uderza prawdziwa harmonia piękna natury i pomysłu człowieka. W dolinie można podziwiać prawdziwą oazę zieleni, cudowny gaj palmowy, uroki lasu równikowego, prawdziwe wytchnienie dla oczu i nagrzanego od słońca ciała. Cały ten teren to także swoistego rodzaju zoo, ale nie takie z naszych starych wyobrażeń, gdzie klatka ciśnie się obok drugiej, tutaj zwierzęta i ptaki mają sporo miejsca i żyją w zgodzie z człowiekiem. Gdy weszłam do Palmitos Parku czułam,że to ja jestem ich gościem.
Pnąc się wąskimi ścieżkami w górę odczuwaliśmy zmianę, bo oto z gaju palmowego weszliśmy w Królestwo Kaktusów, jakby ktoś czarodziejską różdzką przeniosl nas do Arizony, na daleką pustynię.
Idąc pod górę jest bardzo gorąco, wezcie ze sobą dużo wody, bo znika maksymalnie szybko, a malutkie kawiarenki na miejscu zarabiają na naiwnych turystach, w sumie na dwie głowy wypiliśmy tam 7 litrow wody!!
Na szczycie czeka nagroda- cudowny widok kanionu i doliny palmowej. To jednak jeszcze nie koniec atrakacji, ponieważ gospodarze umieścili tam swoistego rodzaju scenę teatralną- przed nami pokaz ptaków drapieżnych i egzotycznych.
Ten swoistego rodzaju amfiteatr z cudowną naturalną scenografią zachwyci każdego- bardzo podobał nam się pokaz naturalnego piękna przyrody, bo jakże nie zachwyca widok krążącego nad skałami orła, czy innego ptaka wzbijającego się w przestworza.
Ten widok na pewno nie zatrze się w naszych sercach.
W innej części parku jest kolejny obiekt- wielkie akwarium i arena dla DELFINÓW.
Moje emoje puściły na wodzy i pokaz tych cudownych zwierząt wywołał u mnie łzy radości i szczęścia. Wspaniałe widowisko, naprawdę to trzeba zobaczyć!
Ostatnim akcentem był pokaz wesołych papug- dużo śmiechu i halasu, super dla dzieci.
Palmitos Park jest bez wątpienia jedną z najlepszych atrakacji Gran Canariii i trzeba ją zaliczyć obowiązkowo!!!
Zwłaszcza,że można tam dojechać bez problemu niemal z każdego zakątku wyspy autobusem .
Po całym dniu chodzenia szczęśliwi wróciliśmy do siebie, wieczorem jeszcze poszliśmy na smacznego steka , spacer po nadmorskiej promenadzie dobrze nam zrobił.
Teraz czas na odpoczynek, to był kolorowy dzień, jak piękne motyle w Palmitos Park.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (8)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (2)
DODAJ KOMENTARZ
BoRa
BoRa - 2012-10-31 23:34
Kolorowy dzień - ładnie powiedziane, a zdjęcia z krainy baśniowej.
 
mirka66
mirka66 - 2012-11-01 19:48
Raj na ziemi.Piekne kolory.:)))
 
 
WiolkaandKris

Wiolka i Kris Kręgowscy
zwiedzili 1% świata (2 państwa)
Zasoby: 19 wpisów19 33 komentarze33 52 zdjęcia52 0 plików multimedialnych0
 
Nasze podróże
16.10.2010 - 16.01.2013
 
 
07.10.2012 - 20.10.2012